Dziś wieczorem powitamy Nowy Rok. Wiadomo – dużo ludzi na placach i skwerach, w klubach i restauracjach, w hotelach i domach. Mnóstwo alkoholu, jedzenia, sztucznych ogni. Dla człowieka – super zabawa! Jak sprawić, by świętowanie nie było przykre (albo nawet szkodliwe!) dla naszego psiego przyjaciela?

Jeśli to Wasz pierwszy wspólny Sylwester, warto, byś został z nim w domu. Ale jeśli rok temu Twoja obecność nie wystarczyła by pomóc zwierzowi, co zrobić tym razem?

1) Nie strzelaj!

Dla Ciebie odpalenie fajerwerków to pokaz świateł i świetna zabawa, ale dla zwierząt to obcy, niepokojący huk. Zwierzaki mają też sporo wrażliwszy słuch, przez co same huki są dla nich zdecydowanie głośniejsze niż dla nas – nie wspominając już o tym, że pies może nie wiedzieć, że do petardy czy racy podchodzić nie należy, a na pewno rzuconej nie aportować…

– W całej Polsce strażacy wyjeżdżali 2180 razy do rożnego rodzaju zdarzeń, w tym 1367 wyjazdów to działania związane z gaszeniem pożarów. W pożarach tych zginęły dwie osoby, a 33 zostały ranne – powiedział rzecznik Państwowej Straży Pożarnej po poprzednim Sylwestrze. Większość wypadków w Warszawie sposodowały właśnie fajerwerki.

Bezpieczniej dla wszystkich będzie więc pozostać przy zimnych ogniach – są równie piękne, trzymać je mogą nawet najmłodsi, a zdjęcia z nimi wychodzą fantastycznie. Pamiętajcie tylko, by podpalać je tylko w dobrze wentylowanych miejscach (najlepiej na zewnątrz) – palony patyczek potrafi pozostawić w domu drażniący zapach.

2) Szczególna ostrożność na spacerach

Nawet jeśli nie odpalisz fajerwerków, Twój sąsiad może to zrobić – ostatni spacer polecamy więc odbyć koło 20-21 nim huki się nasilą. Z psem powinna pójść osoba, która ma u psa największy posłuch i która utrzyma go na smyczy w razie, gdyby wystrzał fajerwerków był blisko.

Co roku słyszymy też o przypadkach okaleczenia psów. Dzieje się to szczególnie w okolicach Sylwestra gdy testujący petardę amator wystrzałów może nie zauważyć naszego kundelka w krzakach i w niego trafić. Warto więc iść na spacer w miejsce, gdzie widzimy cały otaczający nas teren.

3) Jak trzeba – wspomóż zwierza

Na rynku dostępnych jest wiele środków uspokajających dla zwierzaków. Jeśli byłeś już u weterynarza, na pewno jesteś przygotowany na odpowiednie dawkowanie środka w razie potrzeby (zazwyczaj zaleca się podać pierwszą dawkę koło 22).

Zdecydowanie nie radzę samodzielnego dawkowania leków – nawet popularnych ziołowych czy zalecanego często relanium. Dawkowanie waha się od zera do 1 miligrama na kilogram psa, przed podaniem trzeba więc zrobić dokładne badania krwi. Jeśli nie zdążyliście do weterynarza, możecie spróbować trik, którym podzieliliśmy się z Wami na Facebooku. Wystarczy tylko dostępna w wielu zoo-sklepach kamizelka lub zwykły kawałek materiału!

4) Przygotuj kryjówkę

Niech Twój pies wie, że w razie czego może się schować w swojej „norze” z koców i poduszek, pod łóżkiem w sypialni, czy w otulonym kocami kojcu. Przygotuj mu taką kryjówkę parę godzin wcześniej jeśli nie jest dostępna na co dzień i nie wyciągaj go na siłę z kryjówki.

5) Zachowuj się naturalnie

Pamiętasz jeszcze, jak byłeś mały i zupełnie nie bałeś się dentysty, pielęgniarki czy szkoły dopóki 10 dorosłych nie zaczęło Ci mówić, że nie ma się czego bać? z czworonogiem. Jeśli będziesz psa często pocieszać, zwierzak zauważy, że coś jest nie tak i zacznie się nakręcać.

Zdecydowanie lepiej jest włączyć telewizor czy radio, pozamykać i zasłonić okna by lekko zagłuszyć ewentualne huki i zachowywać się jakby nic się na zewnątrz nie działo. Pies zobaczy, że nie ma się czego bać – a jak po wszystkim dostanie w nagrodę solidny przysmak, to i jemu takie świętowanie może przypaść do gustu 😉

Bezpiecznej i szczęśliwej zabawy w Sylwestra oraz zdrowia, uśmiechu i samych udanych spacerów w nowym roku życzy zespół Dogest <3